Blog > Komentarze do wpisu

Tak sobie świrujemy.

Dzisiaj idę troszkę dzieci popilnować,troszkę bo dwie i pół godzinki to tak można nazwać. Chciałam wyskoczyć na grzybki,bez Zuzki i Małej bo ta franca Zuzka upodobała sobie piękne czerwone muchomory. Nie patrzy na liście dębu,jarzębiny tylko węszy jak pies i zajada muchomory,wrrr,no świr z niej.Chociaż Mała grzyba nie tknie.Czasem nie mam do niej siły.Trudno,na grzybki pójdę po służbie a może i nie,zobaczymy.

Troszkę się denerwuję bo Młoda po zerwaniu po pięciu latach z chłopakiem wybiera się na wesele z jakimś nowo poznanym chłopakiem. Z jednej strony niech jedzie jeszcze nie miała w tym roku wolnego w pracy więc rozrywka dobrze jej zrobi.Z drugiej strony panikuję ,chłopak z dużego miasta ,nowo poznany,nic o nim nie wiem i puścić ją w nieznane. Słyszę żebym nie świrowała,no ale ja już tak mam i nic na to nie poradzę.Tym bardziej ,że już mieszka sama,z dala od mamci:),no dobra nie tak daleko,5 km dalej ale jednak. Przecież tyle się słyszy o zaginięciu młodych dziewczyn o rany znowu świruję.

czwartek, 05 października 2017, szszyszka

Polecane wpisy

  • Mała.

    Był przed wczoraj weterynarz,nie było wyjścia, Mała zaczęła krwawić. Nie umiał stwierdzić czy już poroniła czy jeszcze nie, wstrzyknął antybiotyk,kazał czekać d

  • Szydełko króluje ostatnio w moim domu.

    Tydzień luzu z wykańczaniem czekając na jakieś fundusze. W międzyczasie powstało kilka rzeczy na szydełku. Serweta w której jestem zakochana,tylko żal,że jest t

  • Kolorowo dzisiaj

    Ekipa budowlano-remontowa skończyła. Uf całe szczęście,a żeby mi nie uciekli bez skończonej pracy w ruch poszły pieniądze które były na jedzenie. Tym oto sposob

Komentarze
2017/10/05 10:24:06
nie świruj. Duża jest :-) Zerwali? no jakże to...przecież już razem mieszkali. Co im tak nie wyszło? :-(
-
2017/10/05 18:16:54
gem ,niestety zerwali rozeszli się końcem czerwca. Co się stało sama nie rozumiem,stwierdzili ,że się męczą razem,chociaż zależy im na sobie i to bardzo ale na płaszczyźnie przyjaźni. Gem nie mogłam tego przetrawić przez miesiąc,a przez dwa żyłam nadzieją,że jednak spikną się znowu. Odwiedzają się i pomagają sobie wzajemnie,piszą codziennie .Rozumiesz coś z tego ,bo mi trudno.
-
2017/10/06 12:40:01
nic nie rozumiem..ale ja ich nie znam. Może wydarzyło się coś, co dało im do myślenia, że to jednak nie to? Może jakieś zgrzyty, z którymi sami muszą sobie poradzić i mama nic tu nie pomoże? A może postanowili dać sobie czas i wszystko sie jeszcze ułoży. Całe życie przed nimi...uważam, że to bardzo dojrzałe, że tak potrafili się rozstać bez afer.
-
2017/11/22 17:13:48
łatwo powiedzieć "nie świruj". Też bym świrowała. Jak moja młoda (dorosła) wyjechała pierwszy raz za granicę (Niemcy), to ustaliłam nawet numer do strazy pożarnej w miasteczku. Na wszelki wypadek:)
-
2017/12/08 06:29:24
Odwodnik na to bym nie wpadła,dzięki za poradę;)