Blog > Komentarze do wpisu

Mała.

Był przed wczoraj weterynarz,nie było wyjścia, Mała zaczęła krwawić. Nie umiał stwierdzić czy już poroniła czy jeszcze nie, wstrzyknął antybiotyk,kazał czekać do piątku,czyli do dzisiaj.Do wczoraj wyglądało to tak,Mała leży praktycznie cały czas,zje trochę siana,zboża trochę w pyszczek,podejrzewam,że się nie wypróżnia.Jak dzisiaj rano pójdę wszystko się okaże,wołamy go znowu czy jest poprawa.Gdy nie będzie poprawy to niestety musimy wywołać poronienie,oby nie. Nie ukrywam, że bardzo to przeżywam,bo to moja kozinka, którą odebrałam,na siłę pod Zuzkę podkładałam, gdyż ją odrzucała. Jestem z nią od pierwszych chwil jej życia.

piątek, 09 lutego 2018, szszyszka

Polecane wpisy

  • Kolorowo dzisiaj

    Ekipa budowlano-remontowa skończyła. Uf całe szczęście,a żeby mi nie uciekli bez skończonej pracy w ruch poszły pieniądze które były na jedzenie. Tym oto sposob

  • Demolka:)

    Na górze totalna furia,ale wszystko nabiera kształtów.Pierwszy pokój i łazienka już praktycznie są. Praktycznie bo jeszcze brakuje drugiej warstwy płyt i waty s

  • Szydełkuję.

    Jutro wkracza pan od remontu,wreszcie,nareszcie. Zima,nie zima,a ja zabijam czas szydełkowaniem. Powstają serwetki dla koleżanek,sześć beżowych w komplecie ,dla

Komentarze
2018/02/09 07:24:40
Oj, przykro! trzymam kciuki! Jak mamy zwierzęta od małego, to człowiek traktuje je bardzo osobiście i wszystko się przezywa mocno, każdy ich ból i niemoc, jak kogoś bliskiego...
-
2018/02/09 10:51:47
:-(
-
2018/03/30 09:46:20
Ja mam koteczką, którą bardzo kocham.
Serdeczne życzenia wielkanocne.