RSS
czwartek, 07 lutego 2013

Dawno już tego nie było,brakło mi pieniędzy na życie,musiałam pożyczyć. Jestem zła na siebie, na zakład pracy,ogólnie na cały świat.W styczniu pokupowałam trochę ciuchów M. do tego wyskoczyło nagle zrobienie badań i szczepień czego skutkiem jest debet. Nie martwiłam się zbytnio bo przecież firma miała oddać za połowę  kosztów poniesionych przeze mnie.Tak mówili cały czas ,że będzie w formie premii zwrócone. Wczoraj była wypłata, nawet dość szybko,tylko szkoda,że ktoś zapomniał co obiecywał. Zwrotu nie ma i wygląda na to,że nie będzie.  To po co w ogóle ludziom takie rzeczy mówią,po co robią nadzieje,że chociaż część im się zwróci. A ja dałam się wkręcić drugi już raz. W grudniu byłam w weekend na dodatkowym dyżurze, koleżanka była chora, kierownik powiedział,że będę miała zapłacone w formie premii. To była pierwsza obietnica bez pokrycia,w tym miesiącu druga. Prosta zasada liczyć trzeba tylko na siebie.

06:45, szszyszka
Link Komentarze (5) »