RSS
niedziela, 28 lutego 2016

W środku mnie kompletna nicość. Czekam na pewne wiadomości ,mam nadzieję,że będą dobre. Co będzie gdy będą złe ? Stracę wiarę w ludzi? Popadnę w większą depresję niż obecnie jestem? Miałam iść w tygodniu spytać się o pracę,nie poszłam,zaprzątnął mi głowę pogrzeb. W pracy zmiany,chyba  na gorsze, w każdym bądź razie nic dobrego nie wróżą. Leki na depresje i bezsenność też jakoś nie pomagają. Przymulają a i owszem,jednak czarne myśli krążą w pobliżu. A może rzucić to wszystko w cholerę pracę ,dom,rodzinę ... tylko co potem,będzie tylko pustka. Ta wiadomość musi być pozytywna,musi. Mam wrażenie ,że ona może podźwignąć mnie z kolan lub zmusić do upadku.

19:20, szszyszka
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 22 lutego 2016

Wczoraj ojca znaleziono martwego w drodze do pracy. Policja,prokuratura,sekcja zwłok która będzie jutro o 9.00 rano. ZUS przesuwał mu ostatecznie do 8 marca termin,kiedy będzie mógł przejść na emeryturę. Zawsze mówił,że tego nie dożyje, a ja modliłam się ,aby nie miał racji. Niestety zmarł szesnaście dni przed przejściem na emeryturę. Ciężko się z tym pogodzić,a najbardziej chyba z tym,że umarł na ulicy całkiem sam bez bliskiej osoby przy sobie. Że nie było nikogo kto by mu pomógł,wezwał pogotowie,podał glicerynę którą miał przy sobie. W domu pożegnał się mamą która szła na Gorzkie Żale a on do pracy,za te marne 3/h słowami pomódl się za mnie. Miał 66 lat,cichy ,skromny,ubogi duchem,nigdy nienarzekający . Żegnaj Tato,już mi Ciebie brak. 

15:24, szszyszka
Link Komentarze (9) »
czwartek, 11 lutego 2016

Dzisiaj wszystko załatwiłam,badanie zostanie przeprowadzone 31 marca. Trochę miesza to moje plany względem urlopu na początku kwietnia. Nie wiem co robić,zgłaszać urlop czy czekać jak wyniki wyjdą. Póki co liczę na to ,że nie zdążą wrócić mocne bóle zanim doczekam się terminu.

20:45, szszyszka
Link Komentarze (1) »

Zła wiadomość to taka,że kilka ostatnich nocy to powrót bólu rąk. Dziś ortopeda oznajmił,wręczając mi skierowanie ,że mam się przebadać neurologiczne pod kątem cieśni nadgarstka. Mam tylko nadzieję ,że to będzie to a nie od kręgosłupa.Blokady nie dostałam,ku mojej rozpatrzy oczywiście więc nie ma co zwlekać i jeszcze dziś idę zapisać się na termin do szpitala.

Dobra wiadomość to taka ,że kierownik zapłacił tyle ile chciałam. Trza facetowi podziękować:)

10:20, szszyszka
Link Komentarze (3) »
sobota, 06 lutego 2016

Znowu szarpanka z kierownikiem ,a jakże mogłoby być inaczej :). Przypomniałam mu się o jednym dniu kiedy robiłam za koleżankę. Głupek chce mi za to dać 20 zł. ,ja krzyczę 40 zł i zdania nie zmienię. Jęczy ,że tyle nie ma ,trudno,ja też tyle siły nie mam żeby sama zapierdzielać na obiekcie. Zobaczymy co z tego wyniknie,dostanę tyle ile chciałam czy nie.

17:14, szszyszka
Link Komentarze (3) »

Młody przegiął,totalne,zrobił głupią rzecz aż do bólu.Nie pomogły wcześniejsze rozmowy ,tłumaczenia,ba nawet groźby. Młody oznajmił mi kilka dni temu,że zrezygnował z matury.Powietrze z nas uszło jak nam to powiedział,myślałam,że do tego nie dojdzie. Myślałam,że wytłumaczyliśmy mu powagę sytuacji ale gdzie tam,przecież mądrzejszy od matki,ojca i rodzeństwa. Powód rezygnacji prozaiczny,on matury nie potrzebuje,on chciałby gdzieś pracować aby mieć fach w ręku. Noż jasna cholerka,trzy lata temu go prosiłam aby szedł do zawodówki,ale nie on idzie do liceum profilowanego.Więc po jaką cholerę płaciłam za studniówkę i wyszykowanie się na nią. Nie żebym była jakąś materialistką ale wydaje mi się,że ta impreza przeznaczona jest dla osób zdających egzamin dojrzałości.Może tylko mi w swojej naiwności się tak wydaje. Teraz chce pracować już od kwietnia bo jest w trakcie robienia prawa jazdy i chce uzbierać sobie na samochód bagatela 6 tyś. Matka chciała kupić na początek coś nie drogiego,tak do 2 tyś,ale nie bo jemu się nie opłaca on chce taki i już. Noż, rozpuściłam ,,gada " jak nic. Trochę chce mi się śmiać z jego ,,perfekcyjnego "planu. Oto ten plan.Po pierwsze naleźć pracę za min 1700 ,po drugie po od paleniu matce 300,zostawić sobie na różne potrzeby 400 a tysiąc oszczędzać. Tia, już to widzę,ale co ja dziecku będę zabraniała marzyć,później powie ,że znowu widzę wszystko w czarnych barwach. Oj synu jeszcze tak naprawdę nic o życiu nie wiesz,bo tak naprawdę życia nie da się zaplanować. 

06:08, szszyszka
Link Komentarze (7) »