RSS
wtorek, 29 grudnia 2015

Udało mi się dostać skierowanie do ortopedy,termin 11 luty .Lekarz rodzinny nadal uważa,że to przemęczenie dłoni.Zobaczymy.

06:40, szszyszka
Link Komentarze (3) »
czwartek, 17 grudnia 2015

Przez pewien czas nie będę pisała,najwyżej krótkie notki,nie będę Waszych blogów komentowała,czytam,przynajmniej się staram czytać ze zrozumieniem.Dłonie bolą coraz bardziej,w ogóle nie śpię nocami,dzisiaj spałam na siedząco,może ze trzy godziny. Onikra chyba miałaś dobre podejrzenia,że cięcie nadgarstka,trochę na ten temat poczytałam.W tym wszystkim najlepsze jest to,że drętwienie palców mam jak piszą w trakcie jazdy na rowerze.W lewej ręce mam już od ponad roku ale byłam pewna ,że to od kręgosłupa .W poniedziałek idę do lekarza wymusić skierowanie gdziekolwiek.Niestety na zdjęcie rtg nawet prywatnie też trzeba mieć skierowanie.Czemu dopiero w poniedziałek,niestety do poniedziałku mojego lekarza nie ma.Dzisiaj prawdopodobnie przyjeżdża kierownik odczyszczać maszynowo jak to określa ,,nasze syfy"a ja nie mam poodsuwane za ławeczkami i będą śmieci tzn. drobne kamyczki,będzie się wściekał. Niestety ręce oszczędzam ile się da,a i tak guzik z tego. Będzie też chciał abym została dużej,niestety,nie zostanę,nie mam na to zdrowia i brakuje mi snu. Cóż najwyżej wylecę z pracy,już nie raz zbierało się surowce wtórne aby przeżyć,teraz też mogę. W poniedziałek przetarg ale jakoś mi to zwisa. Kończę,palce drętwieją.

Życzę Wszystkim zdrowych,spokojnych Świąt w rodzinnej atmosferze,oraz Szczęśliwego Nowego Roku 2016.

05:34, szszyszka
Link Komentarze (4) »
wtorek, 15 grudnia 2015

Sytuacja na linii ja -kierownik zaostrzona.Od wczoraj koleżanka ma zwolnienie lekarskie i kto miał sprzątać całą przychodnie oczywiście ja.To się zbuntowałam,powiedział,że to moja koleżanka. Wkurzyłam się jeszcze bardziej i odfuknęłam ,że to jego pracownica i nie mój problem,stwierdził,że ja też jestem jego pracownicą. Zaproponowałam kobietę z pierwszej zmiany z innej przychodni.Propozycja została przyjęta miałyśmy podzielić się stanowiskiem po pół bo dziewczyna na nogach od piątej rano. To nieważne przecież,że ja od trzeciej na nogach,bo z bólu spać się nie da,ale przecież licytować się nie będę.Czy będzie zapłacone wątpię. Od dziś przychodzi dziewczyna na zastępstwo i całe szczęście gdyż mam dzisiaj sprzątanie u babuszki którego nie za bardzo pasowałoby mi odwołać czy przesunąć.

05:05, szszyszka
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 14 grudnia 2015

Ciąg dalszy upominania się o pieniądze u kierownika,podobno postara się do świąt wypłacić. Nie pamiętał o zaległościach za teren zewnętrzny za wrzesień i październik,dopłacie za okna bo jeszcze mi 50 zł wisi.Ja zaśnie pamiętałam o zapłacie za dwutygodniowe sprzątanie po malarzach,dobrze ,że koleżanka mi przypomniała. Teraz żałuję,że nie upominałam się w czasie urlopu,ale chciałam się od tego syfu odciąć.Na dobrą sprawę firma zalega mi około połowę mojej wypłaty,jak dostanę 1/6 czyli 200 zł to będzie dobrze. Z resztą kilku koleżanką na innych obiektach też.Do tego wszystkiego muszę nieźle faceta naciskać aby mi zapłacił w grudniu,bo koniec roku to raz,po dwa w grudniu kończy się naszej firmie umowa na usługę,czeka nas nowy przetarg.W tym miesiącu wypada mycie okien,wszystkie przychodnie myją,u nas nikt,cisza. Kierownik się nie interesuje a my też się nie upominamy. Po co ? To nie my bierzemy pieniądze za ogarnianie tego burdla. Nie myję z naturalnych pobudek. Pierwsza to,że te groszowe pieniądze nie zostały wypłacone za poprzednie mycie. Mimo ,że wychodzi ok 2 zł za okno to i tak nie wypłacił,a okien siedemdziesiąt.Po dwa teraz myślę o swoim zdrowiu.Dość orania mną,gdzie byłam na każde zawołanie i każdą prośbę,dość wychodzenia przed szereg,zdrowie mam jedno. Po trzy ,w badaniach okresowych mam wypisany poziom ,,zero" czyli nie mogę wychodzić na stołki,drabiny ,parapety,czyli jestem kryta,jednym słowem nie wolno mi myć.Druga dno poziomu,, zero"to fakt,że dla firmy to nic nie znaczy,to tylko w razie kontroli PFRON. 

A w pracy po urlopie,no cóż,założony został alarm, drzwi się koduje przed wyjściem. Co nam to dało,osobom sprzątającym i innym podnajmującym,NIC. wszystko na starych zasadach,przyjmuje się pacjentów biegiem,sprząta jeszcze szybciej i ucieka aby zdążyć przed osiemnastą. My sprzątające kodów nie mamy,firma nasza nie podpisała odpowiedzialności za drzwi.Podobno na przetargu w umowie już taka odpowiedzialność ma ciążyć na firmie sprzątającej. Ciekawe jesteśmy czy firma nasza podejdzie do przetargu.Jakoś nam już wszystko jedno,co ma być to będzie. Teraz tylko zostały nam naciski o wypłatę zaległości,a reszta się nie liczy.

05:51, szszyszka
Link Komentarze (4) »
piątek, 04 grudnia 2015

Teraz nie wiem co robić,pora na zmianę lekarza czy może iść prywatnie. Z wczorajszej wizyty nic nie wyniosłam,no może tylko tyle,że wyniki mam dobre,nie rewelacyjne a dobre. Co prawda jest anemia ale ona zawsze u mnie występowała więc nic nowego.Lekarz stwierdził,że nic się niepokojącego nie dzieje,inaczej wyszłoby to w badaniach. Pytam o ręce,usłyszałam ,że przemęczone i coś o sterydach mówił. Uważam,że coś jest nie tak prawa ręka jak najbardziej może być przemęczona,ale lewa. Ileż człowiek praworęczny wykonuje czynności lewą ręką. Ręce czasem mi cierpną kiedy jadę rowerem,jak nic podejrzewam kręgosłup. No cóż ja nie jestem lekarzem na tym się nie znam.Od lekarza wyszłam z receptą na żelazo i kwas foliowy. 

05:44, szszyszka
Link Komentarze (8) »
czwartek, 03 grudnia 2015

Jakoś tak sobie w głowie poukładałam,że nie odczuwam strachu przed powrotem do pracy. Znaczy się lekkie lęki są ,jednak już nie jestem tym faktem tak przerażona.Odpoczęłam psychicznie,fizycznie w końcu po to jest urlop.Co najważniejsze,nie było telefonów z pracy od koleżanki,co się dzieje na bieżąco a to dużo,nie stresował się człowiek.Zostało mi co prawda trochę zaległości w obejściu z tego co zaplanowałam,jednak myślę,że nie będzie tak źle i się wyrobię. Jutro jeszcze lekarz aby sprawdzić wyniki.Można więc powiedzieć ,że jestem gotowa na powrót do pracy.Kolejny urlop planuję na początek kwietnia,koza ma wtedy mieć młode.

07:13, szszyszka
Link Komentarze (3) »
wtorek, 01 grudnia 2015

Ogłaszam,że wymiana okien zakończona,tzn.skończyli w sobotę zakładać. Jednak dla mnie wymiana zakończyła się po wymalowaniu nowego tynku , trzykrotnym,umyciu okien oraz wyprasowaniu i powieszeniu firan oraz posprzątaniu domu z ogólnego kurzu.Zeszło do poniedziałku popołudnia. Teraz już wiem dlaczego ludzie wymieniają okna od razu,to przecież demolka totalna. Tak więc Andrzejki spędziłam na szmacie myjąc podłogi na kolanach,a jakże by inaczej. Z kątów mop nie zbierze,dziadostwa nie lubię. Efekt tego taki ,że na kolanach pojawiły się siniaki dość pokaźnych rozmiarów.Trochę mnie to zaniepokoiło więc dzisiaj u lekarza zagadnęłam na ten temat tak przy okazji bólów ręki.Mam zdobić komplet badań jakieś jony,potasy i na krzepliwość łącznie czegoś tam siedem.Czyli jutro trzeba jechać i porobić aby zdążyć z wynikami przed końcem urlopu.

A oto moja wierna towarzyszka doli i niedoli.

Mamy przechlapane.

15:08, szszyszka
Link Komentarze (4) »