RSS
sobota, 09 grudnia 2017

Trochę pokrętny tytuł ale jak inaczej nazwać kolejną nie do końca przespaną noc.Trzeba wtedy czas czymś czas zająć tak cicho ,cichusieńko bo wszyscy śpią. Kiedyś robiłam ciasto o drugiej w nocy ale mało ,że mnie nie zagryźli za włączony mikser;), że też nie mogłam zrobić kruchego lub drożdżowego ale nie,zachciało mi się biszkoptowego:) To prawda tort był pyszny z masą malinową ale i tak nie zostało mi to wybaczone. Deku też nie za bardzo mogłam zacząć bo dreptanie tam i z powrotem po różne farby,preparaty a to wybór chusteczek ,też by nie przeszedł. Zrobiłam więc dzwoneczki tak po cichu,cichutku. Aha zaskoczyłam M.kiedy wstał do pracy a ja sobie siedzę i tworzę:).Będziemy mieć choinkę jaka mi się marzyła od jakiegoś czasu cała w bieli.

Tym razem nie podpadłam i czas szybko zleciał:). Same plusy bezsennej nocy:) oprócz chronicznego niewyspania.Dziś nie odpuszczę drzemka w dzień. 

09:16, szszyszka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 08 grudnia 2017

Ostatnio pojawiam się i znikam. Niestety spadło na mnie nie miłe BUM,zmajstrowane przez Starszego. W efekcie Młodszy wyprowadził się z domu i przez trzy tygodnie nie widziałam syna. Co prawda był na urodzinach moich w restauracji jednak dzięki naciskom P. Miało być przyjemnie a było smutno i płaczliwie.Nie mogłam sobie z tym poradzić więc zajęłam się robótkami na szydełku i dekupage,co prawda uczę się jeszcze ale o to chodzi. Zabić pustkę,nie myśleć ,przetrwać ten ciężki dla mnie okres. Teraz Młodszy mieszka u P.,przynajmniej tyle,wiem gdzie mieszka bo wcześniej gdyby nie P.nie wiedziała bym. Teraz zasadnicze pytanie. Czy przyjedzie na Wigilie czy spędzi Wigilie tam z P .i jej rodzicami. Chciałabym by był w domu z nami,tylko ,że ja mogę chcieć.

Pokażę Wam trochę moich prac. Wczoraj szkatułki i lampiony poszły w dalsze ręce z czego się niezmiernie cieszę. Sprzedałam również sopelki i gwiazdki na choinkę. Dla mnie to zastrzyk finansowy i nie muszę siedzieć na prochach uspakajających co mnie bardzo cieszy.

06:26, szszyszka
Link Komentarze (5) »