RSS
sobota, 31 marca 2012
Dzisiaj do naszych drzwi zapukała...różyczka.Starszy-Młody cały obsypany.Leży plackiem w łóżku,niech wyleży. Niestety ominie go spowiedź wielkanocna,będzie musiał jakoś w tygodniu podejść.Panikuje bo w poniedziałek ma egzaminy na wózek widłowy.Nie mam pojęcia jak tą sprawę załatwić,uparł się,że musi jechać i koniec.Niby szkoda,żeby kursy przepadły,ale z rugiej strony jak pojedzie taki cały wysypany.W domu o to burza,poszliśmy puki co na kompromis i decyzję podejmiemy w poniedziałek rano.Czekamy teraz czy to ,,coś''zaatakuje innych w domu.Młoda prowadząca życie towarzyskie,panikuje.Młody jak zwykle się cieszy,przecież uzasadniony pretekst by do szkoły nie iść. U nas na obiad zupa pomidorowa z dnia poprzedniego oraz tak długo wyczekiwane kluski na parze z koktailem truskawkowym.Uderzam się w pierś,nie było ich u nas chyba z rok czasu.Niestety po pracy nie bylam wstanie robić,przed tym bardziej.Ale skoro teraz nie pracuję,trzeba było dzieciakom zrobić przyjemność.Udało się.Migiem zginęło z talerzy,co bardzo mnie cieszy.
14:24, szszyszka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 30 marca 2012
Takiego dnia fuksów już dawno nie było.Najpierw dostałam przelew na konto,za spłatę wcześniejszego kredytu,w sumie czekałam na te pieniądze,dwa miesiące.Następnie,Młody pochwalił się,że wygrał mp4 z konkursu gminnego informatycznego(dostanie na zakończenie roku).Jakby mało było tego było,okazało się,że M.dostał przelew na święta z pracy.Do tego moja Warszawianka zrobiła mi niespodziankę i kurier przywiózł dla mnie paczkę.W paczuszce piękne kolorowe ręczniki. W sumie,z pieniędzy zainwestowaliśmy część w nowe drzewka(jabłoń,grusze i śliwe)oraz krzaczki owocowe(porzeczki).Mam ochotę jeszcze na borówki,ale to dopiero po świętach.Szaleć aż tak bardzo nie mogę.M.zdążył już to wszystko posadzić.Acha!Udało nam się wreszcie rozliczyć się ze skarbówką i to nawet w wersji elektronicznej.Mamy już potwierdzenie z ministerstwa.Co jeszcze mogę pozytywnego napisać,a no to,że dzwonił prezes,z pytaniem jak długo będę chorować.Powiedziałam,to co mi powiedział lekarz,że to musi potrwać.Podziękował,najnormalniej bez nerwów podziękował.Normalnie dzień pełen fuksów. Oby takich więcej.
14:52, szszyszka
Link Komentarze (2) »
czwartek, 29 marca 2012
Puka policjant.Ździwiona otwieram,serce w skarpetce,bo może któreś z dzieci coś przeskrobało,a ja o niczym nie wiem.Przedstawia się i pyta: -Czy wie pani coś o przecięciu przewodów do gazu na początku roku? -A nie chodzi panu o przewody od licznika od centralnego? -Tak,tak,od centralnego.Kiedy się pani o tym dowiedziała? -Na zebraniu własnościowców i niestety nic nie wiem na ten temat. Zapisał,podziękował,zapukał do następnych,ostatnich już drzwi.Poprawił swój błąd i zadawał pytania poprawnie.Szkoda,że tak późno.A ja tak sobie myślę,jaką my mamy policję skoro cały blok pytał o przewód od gazu,zamiast od pompy do centralnego.Nie widzi różnicy?Bo ja mimo,że kobietą jestem to jednak różnice wychwyciłam. Takim oto sposobem,nikt z bloku nie widział,kto ucinał przewody od gazu.Nie wiem czemu,nie chodził od nowa z właściwym pytaniem?Nie chciał wyjść na głupka? Myśle,że już wyszedł.Uwielbiam tą naszą policję,właśnie za ich głupotę.Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.Obym nigdy nie potrzebowała ich pomocy.
20:22, szszyszka
Link Komentarze (1) »

Poprostu świetnie.Wróciłam z apteki,gdzie zostawiłam tyle,że do wypłaty mam 70 zł,a tu jeszcze święta.Jestem wściekła(mimo wyciszaczy).Bo jak tu teraz przeżyć.Dobrze,że mam plan mini biznesowy,ale to dużo nie pomoże.To jedynie kropla w możu potrzeb.Może M.uda się też coś dorobić.To jakieś chore,teraz widzę jak przeżywają emeryci gdy dostaną swoją marną emeryturę.Często muszą wybierać między lekami a jedzeniem.Nie raz słyszała,,leki takie drogie więc oszczędzam i biorę po pół tabletki,starcza na dłużej''.Zawsze się dziwiłam takiemu stwierdzeniu,kiwałam z dezaprobatą głową i myśałam,że jak tak można. Ano można.Teraz to widzę,szalone i głupie.Czy mają Ci ludzie inne wyjście? Są zchorowani więc nie zawsze mogą dorobić,gdy brakuje i na dzieci nie zawsze można liczyć.

10:11, szszyszka
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 marca 2012
Już po wizycie,z której nie jestem do końca zadowolona.Moje nerwy i rozdrażnienie,nie powinny mieć miejsca.Zostało mi dopisane kolejne lekarstwo.Na pytanie czy dojdę do siebie,to stwierdził,że niestety to musi potrwać. Miesiące mojej sytuacji jaką miałam w pracy zrobiły swoje. Nogi i ręce w dniach kiedy jestem wyciszona,nie bolą,nie cierpną. Jak mi wytłumaczył,mój stres tak w sobie tłumiłam,że zaciskały się mięśnie coraz bardziej,z tąd ten ból.Dlaczego się cieszę z tego wolnego?Dlatego,że nie jestem w stanie na dzień dzisiejszy tam wrócić,z tego co mi się mówi to istny ,,dom wariatów''(przepraszam za wyrażenie,nie chciałam nikogo urazić).Nie cieszę się,a raczej jestem przerażona kolejnym zwolnieniem.Nie wiem czy ja mam po co tam wracać.Teraz tylko czekam na telefon.
15:53, szszyszka
Link Komentarze (2) »
wtorek, 27 marca 2012

      Kenwood KM 266            

 

Hm...właśnie zdałam sobie sprawę,że pierwszy raz w życiu stawiam sobie tego typu motywację.

Jutro wizyta u lekarza.Ten robot to mój cel i motywacja powrotu do pracy.Drogi więc dla wspomagania sprzedałam się reklamom na blogu(chociaż wątpię w jakiś zysk z tego).Będę ciężko pracowała dla osiągnięcia tego celu.Mam nadzieję,że na grudniowe święta już poszczycę się tym cudeńkiem.Trzymam sama za siebie kciuki.Żyję nadzieją,że się uda.

 

19:23, szszyszka
Link Komentarze (2) »

Prezent jaki dostałam,no cóż zawiedziona jestem.Okazało się,że załapałam się na cztery foremki do mufinek.Jednak ne były to wszystkie rzeczy,trzeba bylo sobie wybrać między foremkami,pojemnikiem a ściereczkami. Ja poszłam na ostatnią chwilę i wyboru już nie było. Nie mam nic do tych form,bardzo się z nich cieszę.Dobrze jednak,że mam jeszcze zwykłe metalowe.

Muszę przyznać,że gościu dobry był,ja ,,stara wyga'' i mi się spodobało.Teraz już wiem,dlaczego starsi ludzie dają się wciągać w takie kredyty. Po pięknej prezentacji,gościu dał kartki zdrapki.Osoby które wylosowały nagrodę zostały poproszone na środek.Dostaly gratulacje,certyfikaty oraz cene garnków za niebagatelną kwotę nie siedmiu a czterech tysięcy.Oczywiście byli wybrańcami bo za to,że kupią dostaną płytke indukcyjną,gril elektryczny oraz kołdre i poduszke z wełny. Wybrańcy poszli kupować,a ja w tym czasie czmychnęłam do domu. Uciekały za mną jeszcze inne panie ale one nie miały tyle szczęścia co ja.Zostaly złapane i musiały wrócić. W domu się ze mnie śmiali,że wynudziłam się półtorej godziny,za marne cztery foremki.Z drugiej strony to cztery babeczki więcej włoże do piekarnika na raz.Najważniejsze,by na świat patrzeć pozytywnie.

08:26, szszyszka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 marca 2012

W promocji foremki sylikonowe do mufinek,cztery ściereczki z mikrofibry oraz pojemnik na żywność,litrowy.Tyle dają za przyjście na pokaz pt.,,Ekskluzywnie i zdrowo'',przypuszczam jednak ,że jak dla mnie będzie ,,drogo i byle co''.Idę pierwszy raz,typowo by coś dostać,a nie kupić.Nie przemawia jednak za mną chytrość. Miałam opory ale jak stwierdziłam,nic nie muszę kupować,a mój czas jest też w cenie.Przez godzinę zawsze coś jeszcze człowiek w domu zrobi.Po drugie foremki do mufinek strasznie kuszą a ściereczki przydadzą mi się do pracy(zawsze sobie takie kupuje).Szkoda ,że M. w pracy,ponieważ jeżeli się przyjdzie w parze dodają dwa pojemniki dwu i cztero litrowe,a takie by nam się bardziej przydały. Jeżeli coś dostanę to na pewno się pochwalę fotką.Mam wreszcie sprawny aparat.

16:51, szszyszka
Link Dodaj komentarz »

Uf,dzisiaj już troszkę lepiej,nie szarpie mnie tak w środku mocno jak przez ostatnie dni.Jeszcze tylko dwa dni i do lekarza,zobaczymy co powie.

Rany,obliczyłam moje finanse i do świąt mam dwadzieścia złotych dziennie.Masakra jakaś.Gdzie tam jeszcze kupić coś na święta.Dobrze,że M.dorobił jakieś grosze więc na dwa kilogramy wędliny będzie.Odłożyłam,na zakupy.Jajka zniosą kury więc może nie będzie tak źle,może część uda mi się sprzedać.Wpadłam na pomysł,że poucinam troche gałązek bukszpanu i sprzedam na targu.Chociażby trochę a zawsze coś wpadnie do portfela.Tylko,że ta opcja wchodzi w gre, jeżeli będę się lepiej czuła niż przez ostatnie dni. Mam,też trochę puszek(jak widzę to zbieram) więc też je opchnę na złomie.Chociażby było na kostke masła czy słoiczek chrzanu. Najważniejsze by się nie poddawać.Przecież mogło być dużo gorzej.

08:57, szszyszka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 marca 2012

Zaczął się kolejny dzień mojej nerwówki.Już cała,, chodzę''a przecież wszyscy jeszcze smacznie śpią,więc nie powinnam się niczym denerwować.A jednak. Może jest to spowodowane tym,że koniec zwolnienia się zbliża,a ja panicznie boję się do pracy wrócić. Wczoraj dzwoniła do mnie dziewczyna z którą w pracy świetnie się rozumiemy i pomagamy sobie wzajemnie.Z tego co mi powieziała,tam się zrobił istny dom wariatów.Podobno od jednej śmierdzi moczem(skargi z biur),nie da sobie nic powiedzieć,Malutka ,,zwariowała'' na nią też skargi,ma brudno po pokojach.Biedna,niestety mąż nie pracuje i pracy nie szuka a za tysiąc kto utrzyma rodzinę.Nagorsze jest to non stop jest odsprzątywanie za innych pokoi oprócz mycia okien,co Zuzi nie służy.Kobieta ma ponad sześćdziesiąt lat i wykręca jej ręce,mówi,że zwalnia się na koniec miesiąca.Ruda nie dostanie urlopu poobno jeżeli ja nie wrócę ,a Zuzia się zwolni.Będzie musiała niestety dostać bo ma już wykupione wczasy. Przodowa tylko czeka na mój powrót,przecież będę wypoczęta po chorobie.Tam się wszystko sypie.Tęskno mi trochę za pracą,ale jak ja wrócę w takim stanie.Czy wogólę wrócę?Przecież wiem co mnie czeka,odsprzątywanie,pretensje,że tyle byłam na zwolnieniu.Na dzień dzisiejszy jestem za słaba psychicznie i nie wiem czy bym długo popracowała.Boję się wrócić(tam psychicznie się kończymy),boję się nie wrócić(bo ile zajmie mi szukanie nowej pracy).Jestem  totalnym dole psychicznym.Czy ja jestem wariatką czy mój strach jest uzasadniony.

 

No cóż,z racji ,że przycisnęło finansowo(tak wiem mój głupi błąd) na śniadanie ciasto drożdżowe z kakao.Odpadnie kupno chleba i dokupienie czegoś do chleba.Dobrze,że chociaż w tej kwestii wiem co mam robić.

07:18, szszyszka
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3