RSS
czwartek, 27 marca 2014

Starszy znalazł pracę,roznoszenie ulotek. Nie jest to jakaś super praca,ale jest. Płacą dobrze,w porównaniu z marketem wręcz bardzo dobrze. Praca od poniedziałku do piątku po 9 godzin dziennie ze stawką 5 zł na godzinę.Rany jaki on jest szczęśliwy,a ja zdołowana. Ja rozumiem,że żadna praca nie hańbi i nie robi nic złego,jednak się boję. Czego? Boję się tego,że będzie się tej pracy trzymał kurczowo,nie będzie szukał czegoś lepszego. W końcu jak to wyliczył,to ma 900 zł na miesiąc,a nigdzie tyle nie zarobi. Tu mu muszę przyznać rację,o ostatniej wypłacie gdzie wziął 300 zł to jednak jest różnica. Jednak tu chodzi o to,aby uzyskał jakieś doświadczenie,umowę o pracę,staż, cokolwiek. Tylko,że to wszystko jest nierealne,gdyż pracy dla młodych nie ma bo musi byś doświadczenie,a on nie ma,a umowy zlecenia, a jakże są ale tylko płatne 500-600 zł. Największą parodią jest fakt kiedy to składał swoje CV do jakiejś firmy to pan się spytał dlaczego tak często zmienia pracę. Starszy ma ,,bogate CV'' prac trochę ma wypisanych to prawda. Wypisywał prace które były nawet 1-2 dniowe np u mnie w firmie potrzebowali do mycia lamp,więc pracy było na jeden dzień,koszenie trawy 2 tygodnie powód,koniec sezonu. Łapał wszystko co się da,jednak ten potencjalny pracodawca miał inne zdanie.Według niego był nie do końca dobrym pracownikiem skoro tak często i tak w krótkim terminie zmieniał pracę. No cóż było minęło i najważniejsze że pracuje.

Teraz ja mam znowu inny problem,Starszy zniszczył komórkę,przez przypadek jednak komórka nie do uratowania.Więc póki się urlopuję dałam mu swoją,a nóż zadzwoni jakiś pracodawca z pracą. Wieczorem biorę komórkę,żeby być na bieżąco kto dzwonił aby oddzwonić. W poniedziałek koleżanka wysłała wiadomość ,że idzie na zabieg nie od 3 kwietnia tylko od 27 marca. Trochę się skomplikowało.Wczoraj na wieczór po przełożeniu karty sprawdzam wiadomości a tam aż pięć połączeń od szefa. Pewnie chce,żebym wróciła z urlopu,a mam jeszcze cztery dni starego. Nie chce przerywać urlopu. Chcę sobie odpocząć gdyż następny dopiero jesienią.

05:18, szszyszka
Link Komentarze (2) »
sobota, 22 marca 2014

Pod koniec lutego z racji,że nasz kierownik nie odbiera od swoich podwładnych telefonów,wysłałam sms o treści "proszę o urlop od 20 marca do 1 kwietnia chciałabym odpocząć zanim T. pójdzie na zabieg" Treść zrozumiała więc powinien odpisać tak czy nie,ale uważałam to za informację która do niego dotarła i gdzieś ją zanotował. 18 marca wysyłam informację z zapytaniem czy pamięta o moim urlopie,cisza,zero odpowiedzi. Dzień później dzwonię do niego,fuks odebrał i pełne zaskoczenie on o żadnym urlopie nie wie,żaden sms mu nie dotarł. Ok,jeden zrozumiem ale dwa? Więc mu mówię,że mam raport dostarczenia wiadomości o dacie planowanego urlopu. Zmieszał się i urlop przyznał. Kurcze,kierownik i taki brak kompetencji,drażni mnie ten facet,jak cholera. Zero kontaktu z załogą jeszcze by uszedł gdyby siedziba firmy była w tym samym mieście co wykonywane przez nią usługi.Niestety dzieli nas 40 km różnicy i swojego kierownika widzimy co 3-4 miesiące.Brak środków czystości czy jakikolwiek problem to niestety musimy się prosić przez pośredników w osobach sióstr przełożonych. Podsumowując gdybym nie dzwoniła uparcie o potwierdzenie mojego urlopu to pewnie miałabym "bumelę" i to niezłą.

05:33, szszyszka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 04 marca 2014

Syna mi z pracy zwolnili,ależ jestem wściekła.Powód? Zbyt długo nie osiągał limitu  średniej 24 skanowań na minutę.Był już przy dwudziestu i z dnia na dzień szło mu coraz lepiej. Nie jestem nim zawiedziona,wiem,że robi wolniej,ale przecież nie wszyscy są cholerykami. Starszemu zawsze wszystko przychodziło trudniej,wolniej ale zrobi. Opanował sztukę bonów,talonów,obsługę terminala i kasę fiskalną,manka jakiegoś ogromnego nie narobił bo tylko 2,20.Przez cały miesiąc to chyba spoko jak na nowicjusza. Kurcze czy ktoś da mu szansę,na wolniejsze wdrożenie się w różne nowe czynności?Czy znajdzie nową pracę szybko? Bardzo to przeżywam.

10:45, szszyszka
Link Komentarze (9) »