RSS
niedziela, 25 maja 2014

Coś u nas drgnęło w lepszym kierunku. M. z Młodszym byli w piątek w pracy na tzw "fucha" i takiej zapłaty się nie spodziewaliśmy. Przywieźli ze sobą ok 10 kg swojskiej kiełbasy,kg kaszanki,kg sera białego i kg masła. Do tego M.dostał 50 zł zaliczkowo,reszta w tygodniu.Byłam w szoku oni zresztą też. Czyli odpadły zakupy na weekend,może nie całkowicie ale dużo odpadło,zostało tylko do kupienia tzw produkty sypkie.Wczoraj byli znowu wrócili umęczeni nie kryję ,że zmęczeni ale Młodszy strasznie szczęśliwy zarobił niezłą kasę jak na 10 godzin pracy. Dostał 100 zł,buziaka w policzek od pracodawczyni,podziękowanie a także przeprosiny ,że tak mało tym razem mogła mu dać. Kobieta Młodszym jest zachwycona.Młodszy jest pracowity i ona w nim to zobaczyła a ujął ją tym ,że na początku poukładał jej pocięte drzewo. Nie wiem jak to wyglądało wcześniej ale oprowadzała gości wokół domu i pokazywała,że da się zrobić porządek. Od poniedziałku do środy znowu idą do pracy ale tym razem do męża tej pani. Starszy jeżeli będzie miał wolne to też wskoczy wtorek-środa. Czyli jest nadzieja,że uda nam się zatkać dziurę na pokaźną kwotę zanim ruszymy z naprawą auta. 

08:12, szszyszka
Link Komentarze (2) »
piątek, 23 maja 2014

Ten miesiąc to kolejny miesiąc niespodziewanych wydatków,źle wydanych pieniędzy,nieprzemyślanych decyzji w kwestii finansów. Ten miesiąc to totalna finansowa klapa, jednak czerwiec nie zapowiada się lepiej.Łatam totalną dziurę budżetową jak się da,lecz kompletnie nie mam pojęcia jak. Zostało mi tylko 500 złotych na dwa tygodnie i to dzięki jeździe na rowerze do pracy i dodatkowym pracom. Niestety gdyby to było tylko na jedzenie to pikuś,człowiek dał by radę i jeszcze by pewnie zostało. W końcu mamy swoje jajka, trochę jarzyn w zamrażalniku jeszcze,chleb przywieziony przez brata który jeździ z GS-owsiej piekarni akurat niedaleko nas i czasem wstąpi.Mimo wszystko,że to tak wiele to jednak za mało aby dotrwać.Nie mamy już siły więcej pracować,na urlopy w najbliższym czasie też nie ma szans,niestety . Czeka nas jeszcze wyjazd do lekarza z Młodym,a to jednak koszta i kupno leków. Porażka jak na ten miesiąc. Jedno wiem na pewno nie mogę pożyczyć nic,gdyż znaleźlibyśmy się w czarnej dziurze,coś muszę wymyślić aby do tej dziury byśmy nie wlecieli. 

12:02, szszyszka
Link Komentarze (4) »
wtorek, 06 maja 2014

Miałam propozycję wyjazdu do Anglii na 8 tygodni i powiem szczerze zastanawiałam się nad tą opcją. Fakt prawdopodobnie trzeba by było zwolnić się z pracy ponieważ gdy chodzi o urlop bezpłatny to raczej nie wchodzi w grę. Powiem ,że byłam bardzo skuszona tą propozycją,tym bardziej ,że wskoczyłabym na miejsce siostry do tego dodatkowym atutem jest nie płacenie za mieszkanie w ramach przypilnowania. Siedzieliśmy wczoraj z moim M. i debatowaliśmy. Jednak nic z tego nie wyszło,zarobek piękny bo jednak 7 funtów na godzinę to jest coś. Niestety tylko ok 12 godzin w tygodniu. Czyli podsumowując zrezygnowałam ,za mało godzin aby to było opłacalne jechać. Straciłabym pracę a zarobiłabym tak naprawdę te same pieniądze. Fakt godzin o wiele mniej lecz jednak co później po powrocie. Już przecież nie jestem uprzywilejowanym pracownikiem gdyż nie mam grupy P. Trudno oferta otwarta dla mnie za rok jak nie będę nigdzie pracowała.Ogólnie nie żałuję tego,że nie wyjadę,jednak obce państwo,miasto,ludzie,język i kultura a ja całkiem sama chyba to mnie przeraża.

06:30, szszyszka
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 05 maja 2014

Mojemu M.udało się znaleźć pracę dorywczą. Tak więc czwartek i piątek długiego weekendu był dla niego pracowity. Nie zarobił dużo,za 10 godzin 100 zł,ale też praca nie była ciężka,koszenie trawy,podcinanie drzewek czyli standardowe 10 złotych na godzinę.Dzisiaj jednak miało być gorzej,wrzucanie gruzu na przyczepę,szlifowanie i malowanie słupków drewnianych.Stawka nie wiadomo jaka. Młodszy ze Starszym uprosili aby ich M.wkręcił,chcą sobie dorobić,wkręcić się Młodych udało i pojechali we trójkę.Nie wiem kiedy wrócą ani w jakim stanie,mam nadzieję,że to 10 złotych/godzina będzie zarobiona. Są podnieceni,Młodszy chce sobie dołożyć do jakiejś lepszej komórki bo na razie ma stary aparat,ale ważne,że działający. Starszy zbiera na prawko,co się chwali. 

Młoda pisze maturę liczyła na ,,Dżumę'' lub na ,,Granice'',panikowała na ,,Chłopów'' lub ,,Nad Niemnem'' .Chociaż mówi ,że książka ,, Chłopi''ją zaintrygowała i musi przeczytać ją całą. Moja krew,uwielbiam tą książkę. Szukam czegoś w podobnym klimacie więc jeśliby któraś z Was mogła coś zasugerować to ja bardzo chętnie skorzystam z podpowiedzi.

11:18, szszyszka
Link Dodaj komentarz »