RSS
sobota, 05 lipca 2014

Wszyscy wiedzą ,że sklepy kombinują jak mogą ,te internetowe też. W tamtym tygodniu kupowałam pralkę. Szukałam prostej, taniej i jakieś konkretnej firmy. Znalazłam ,co prawda nie ideał,ale w kwocie jaką założyłam sobie,że kupię.Kupuję,ale wolę dopłacić aby była za pobraniem. Niestety kiedyś wpłaciłam za piekarnik i czekałam trzy tygodnie. Zadowolona,pralka Samsunga cena poniżej tysiąca więc kupuję w jednym ze sklepów.Jednak na koniec procedury wyskakuje mi dodatkowa opłata na kwotę 29,00. Szukamy co kliknęliśmy źle a tu patrze a za sam fakt,że sklep zadzwoni ,że pralka zostanie dostarczona w godzinach przedpołudniowych lub popołudniowych została pobrana opłata w tej kwocie.Opcji takiej,żeby to zlikwidować niestety nie było. Więc rezygnujemy i szukamy w innym sklepie. Pralka Bosha bez bajerów,brak opóźnionego startu,mało programów cena 882,00. Cena przyzwoita,wręcz idealna (na tyle mam i jeszcze troszkę zostanie) więc analizuję. Opóźniony start mi nie potrzebny w domu nie mam taryfy nocnej za prąd więc włączam kiedy mi pasuje a nie kiedy taniej.Mało opcji prania,nie ma prania typu sport,buty ale tak naprawdę nie jest mi to wcale potrzebne.W poprzednich pralkach też używałam w zasadzie dwa programy tzw szybki i zwykły tylko zmiana temperatury. Nie ma w tej nowe pralce opcji kiedy skończy się prać bo nie ma wyświetlacza. Pralka najprostsza z możliwych więc bierzemy. Jest sobota zatwierdzam opcję kup za pobraniem czyli pralka wychodzi 892,00.W poniedziałek wchodzę na stronę sklepu czy wysłali bo pranie czeka,a ta sama pralka już 920,00 i to cena promocyjna bo obniżyli z 949,00 złotych. Niestety dzisiaj takie czasy,że trzeba się pilnować na każdym kroku.

06:17, szszyszka
Link Komentarze (5) »
środa, 02 lipca 2014

Kozie mleko oraz ser są pyszne,jednak to jest straszny drenaż dla kieszeni. Litr mleka to 6,00 zł a sera kilogram to 20,00 zł. Jednak na razie nie możemy się tym nasycić,więc kupuję codziennie po kostce sera i 1,5 litra mleka. Można by rzec ,że moje założenia aby żyć z tego co się samemu wyhoduje są w wielkim poślizgu. Trudno,trochę nagięłam zasady jednak tej decyzji nie żałuję ,smak sera koziego oblanego miodem,bezcenny. 

Ogólnie nie jest fajnie.Zepsuła się pralka po raz kolejny więc powiedziałam STOP więcej nie naprawiamy. Budżet który miałam na książki dla Młodszego na rozpoczęcie roku władowałam w pralkę. No chyba że...jest nadzieja że nie zaliczy poprawki (to oczywiście żart).Swoją drogą po tych wszystkich perypetiach depresyjnych to cud,że do zaliczenia tylko matematyka.Wszyscy są w szoku,że tak pięknie z tego wyszedł,z resztą ja też.Od maja pracował dorywczo ale ciężko,a ja bałam się,że zawali szkołę.Jednak ta praca go strasznie podbudowała,pracował a po nocach się uczył.Chciałam powiedzieć DOŚĆ jednak stwierdziłam,że praca mu daje chęć do walki a gdybym mu zabroniła siedział by na ,,fejsie" i nic by z tego nie miał. Za to ma nową część do komputera i nową komórkę z czego się niezmiernie cieszy. Czyli zaliczenie matematyki nas czeka a za tym idą korepetycje czyli kolejny drenaż portfela.Dobrze,że szykują mi się kolejne zlecenia do sprzątania więc będzie w miarę stabilnie finansowo.

07:48, szszyszka
Link Komentarze (2) »